Jaka jest naprawdę?
O tym też już trochę wspominałam - w sumie tworzy nam się dość plastyczny obraz Gosi (choć jego sedna i tak mi się nie uda przekazać w tym artykule). Dobroć, dobroć i jeszcze raz dobroć - a także wrażliwość (czasem nadwrażliwość, bo część rzeczy trzeba po prostu olać - inaczej się nie da) to cechy, których nie da się przeoczyć. W tym wszystkim zawiera się oczywiście hasło "pomocna" - wciskając tę szufladkę wyskoczy nam wiele przykładów z życia. Chyba nie wspominałam o tym, że Gosia jeździ jako opiekunka z dzieciakami na kolonie organizowane przez Caritas - robi to jako wolontariuszka oczekując w zamian tylko radosnego uśmiechu uszczęśliwionego malucha (a i o taki tam czasem trudno). Gosia pomoże, wysłucha, ale czasem za bardzo się wszystkim przejmuje. Czasem też nie dostrzega, że ktoś próbuje jej dobroć wykorzystać - a gdy już dostrzeże zwykle jest za późno, ponieważ tej osoby już nie ma albo co gorsza jest i nie widzi w tym problemu, co sprawia największy ból. Niestety jest to prawda dość okrutna i bardzo smutna.Suchen Młodszy i nie tylko.